Krótka piłka: tutaj zgłaszacie wszystkie uwagi, prośby, błagania, modlitwy i pobożne życzenia. Oraz informujecie o zajętych wizerunkach, ewentualnych komplikacjach i opóźnieniu w pisaniu karty, a także zgłaszacie urlopy i zadajcie pytania.
A ja mam pytanie, czy pomocnik lekarza może być - od czasu do czasu, rzecz jasna - wysyłany wraz z zaopatrzeniowcami po zapasy lekarstw? I jednocześnie, jeśli to możliwe, chciałabym zarezerwować sobie właśnie stanowisko pomocnika lekarza. :)
Wystarczy mi niewielka ilość takich wyjątkowych sytuacji, zdaję sobie sprawę też z odrobiny ryzyka, które jest wręcz konieczne. Dziękuję za odpowiedź. :)
Mam pytanie do szanownej Administracji - napisałam już kartę postaci swojej bohaterki, ale wolałam się upewnić, czy nie będzie żadnego problemu, jeśli uczynię z mojej pani weterynarz pomoc lekarską? Osobiście uważam to za ciekawe urozmaicenie historii (zapewniam, że nie staram się z niej zrobić Alfy i Omegi, a jedynie wykorzystać jej umiejętności medyczne chociażby do opatrywania lżej rannych i ogólnej asyście głównemu lekarzowi), ale wolałabym otrzymać oficjalną zgodę od Administracji :)
Rany, ale mi głupio o tym mówić... Muszę zrezygnować z bloga, przynajmniej na razie. W przyszłym tygodniu i tak by mnie nie było, a nie chcę zajmować miejsca w linkach i funkcji pielęgniarki. Jak uporam się z obowiązkami i całą resztą to najpewniej wrócę, jeśli nie zrażę administracji tą nagłą rezygnacją... Jeszcze raz przepraszam!
Zastanawiam się, czy być może któryś z bardziej wpływowych polityków wiedział o podobnych badaniach i wręcz nakłaniał do kupowania preparatu chroniącego rośliny? Bo chciałabym stworzyć jego córkę, która pod fałszywym nazwiskiem zamieszkała w Obozie, bojąc się, że zostanie zlinczowana. Jak to administracja widzi?:)
Jasne, czemu nie! Jest tylko jeden warunek: prosimy o napisanie motywacji tego polityka, bo jakoś ciężko zrozumieć, po co komu apokalipsa zombie i wysłanie na maila administracyjnego (birds.cannot.dance@gmail.com).
Nie ma sprawy, jak tylko pomysł do końca zrodzi się w mojej głowie, wyślę maila:) na razie zastanawiam się nad łapówką, obietnicą ogromnych zysków bez wielkich strat, bo w końcu nikt nie miał pewności, jak zadziała na ludzi. Ale pieniądze kuszą.
Prosiłbym o zarezerwowanie Henry'ego Cavilla.
OdpowiedzUsuńA ja mam pytanie, czy pomocnik lekarza może być - od czasu do czasu, rzecz jasna - wysyłany wraz z zaopatrzeniowcami po zapasy lekarstw?
OdpowiedzUsuńI jednocześnie, jeśli to możliwe, chciałabym zarezerwować sobie właśnie stanowisko pomocnika lekarza. :)
Zazwyczaj jest to zbyt ryzykowne, aczkolwiek zdarzają się wyjątkowe sytuacje.
UsuńWystarczy mi niewielka ilość takich wyjątkowych sytuacji, zdaję sobie sprawę też z odrobiny ryzyka, które jest wręcz konieczne. Dziękuję za odpowiedź. :)
UsuńMam pytanie do szanownej Administracji - napisałam już kartę postaci swojej bohaterki, ale wolałam się upewnić, czy nie będzie żadnego problemu, jeśli uczynię z mojej pani weterynarz pomoc lekarską? Osobiście uważam to za ciekawe urozmaicenie historii (zapewniam, że nie staram się z niej zrobić Alfy i Omegi, a jedynie wykorzystać jej umiejętności medyczne chociażby do opatrywania lżej rannych i ogólnej asyście głównemu lekarzowi), ale wolałabym otrzymać oficjalną zgodę od Administracji :)
OdpowiedzUsuńNie widzę problemu.
UsuńDziękuję serdecznie.
UsuńProsiłabym o zarezerwowanie Gemmy Arterton dla Lucy Howard.
OdpowiedzUsuńProszę o zarezerwowanie wizerunku Mary Elizabeth Winstead dla Katherine Holmes.
OdpowiedzUsuńProszę o zarezerwowanie Charlie Hunnama dla Josha Tylera.,
OdpowiedzUsuńRany, ale mi głupio o tym mówić...
OdpowiedzUsuńMuszę zrezygnować z bloga, przynajmniej na razie. W przyszłym tygodniu i tak by mnie nie było, a nie chcę zajmować miejsca w linkach i funkcji pielęgniarki. Jak uporam się z obowiązkami i całą resztą to najpewniej wrócę, jeśli nie zrażę administracji tą nagłą rezygnacją... Jeszcze raz przepraszam!
Zastanawiam się, czy być może któryś z bardziej wpływowych polityków wiedział o podobnych badaniach i wręcz nakłaniał do kupowania preparatu chroniącego rośliny? Bo chciałabym stworzyć jego córkę, która pod fałszywym nazwiskiem zamieszkała w Obozie, bojąc się, że zostanie zlinczowana. Jak to administracja widzi?:)
OdpowiedzUsuńJasne, czemu nie! Jest tylko jeden warunek: prosimy o napisanie motywacji tego polityka, bo jakoś ciężko zrozumieć, po co komu apokalipsa zombie i wysłanie na maila administracyjnego (birds.cannot.dance@gmail.com).
UsuńNie ma sprawy, jak tylko pomysł do końca zrodzi się w mojej głowie, wyślę maila:) na razie zastanawiam się nad łapówką, obietnicą ogromnych zysków bez wielkich strat, bo w końcu nikt nie miał pewności, jak zadziała na ludzi. Ale pieniądze kuszą.
UsuńChciałam powiedzieć, że dla mojej postaci (Samantha Break) twarzy użyczyła Sara Mills oraz, że ta postać zajmuje stanowisko kucharza.
OdpowiedzUsuńJeszcze nie dodałam karty, a już odchodzę. Przepraszam za kłopot.
OdpowiedzUsuńCzy Administracja zamierza w ogóle pojawić się jeszcze na blogu? Bo szkoda tak ciekawego pomysłu i dobrze zrobionego bloga na zmarnowanie.
OdpowiedzUsuń